On też wyszedł tylko na spacer z psem
Kryminalni, na co dzień nazywani „poszukiwaczami”, którzy realizują, między innymi, wpływające do jednostki listy gończe i zatrzymują osoby, ukrywające się przed organami ścigania, zrealizowali właśnie sprawę powiązaną z opisywaną dwa miesiące temu historią zatrzymania w Gdańsku. Wtedy w ręce „poszukiwaczy” wpadł 46-latek, który miał do odbycia karę 9 lat pozbawienia wolności. Teraz w podwarszawskiej miejscowości policjanci zatrzymali jego wspólnika, 36-latka, który trafił do więzienia na lat 6. Obaj zostali zatrzymani podczas porannego spaceru z psem.
Kryminalni zajmujący się poszukiwaniem zaginionych i ściganiem osób, za którymi wydano listy gończe operacyjnie ustalili, gdzie aktualnie najprawdopodobniej ukrywa się 36-latek, który ma do odbycia karę pozbawienia wolności w wymiarze 6 lat. Mężczyzna był wspólnikiem zatrzymanego 2 miesiące temu w Gdańsku 46-latka. Sprawę opisywaliśmy: http://pragapd.policja.waw.pl/r7/aktualnosci/106401,Poszukiwany-zatrzymany-w-Gdansku-na-spacerze-z-psem.html
Tym razem policjanci musieli udać się do podwarszawskiej miejscowości. Po krótkiej obserwacji wskazanego adresu przed godziną 8.00 rano zatrzymali 36-latka, który wyszedł, podobnie jak jego wspólnik 2 miesiące temu, z psem na spacer. Mężczyzna przyznał, że wiedział, że jest poszukiwany i faktycznie ukrywał się, zerwał nawet kontakty z bliskimi i unikał kontaktów ze stróżami prawa.
Zgodnie z dyspozycją listu gończego został osadzony w areszcie, gdzie spędzi najbliższe 6 lat.
nadkom. Joanna Węgrzyniak