Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Zamiast wyjazdu pod czeską granicę wejście do mieszkania przez balkon

Kryminalni przygotowywali się do wyjazdu na południe Polski pod czeską granicę. Tam bowiem, jak operacyjnie ustalili, ukrywał się ścigany listem gończym 67-latek. Kilka dni przed planowaną realizacją sprawy policjanci dowiedzieli się, że mężczyzna niespodziewanie w nocy wrócił do domu. Zareagowali błyskawicznie. Poszukiwany nie chciał nikogo wpuścić do mieszkania i udawał, że nikogo nie ma. Kryminalni dzięki pomocy strażaków weszli do lokalu na 3 piętrze przez balkon i pod stertą ubrań i pościeli znaleźli i zatrzymali 67-latka. Mężczyzna ma do odbycia karę 6 lat pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe.

Kryminalni cały czas prowadzą bardzo wnikliwe i szeroko zakrojone ustalenia dotyczące wszystkich szczegółów związanych z osobami, których ścigają na podstawie nakazów lub listów gończych.

67-latek ukrywał się, bo miał do odbycia karę 6 lat pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe. Jak ustalili funkcjonariusze osiadł na południu kraju, pod czeską granicą. Kiedy kryminalni doprecyzowali szczegóły miejsca jego pobytu zaplanowali wyjazd w  tamte rejony by mężczyznę zatrzymać. Okazało się jednak, że nie będzie to konieczne. Kilka dni wcześniej nagle pozyskali operacyjną informację, że w nocy 67-latek niespodziewanie powrócił do mieszkania na terenie naszej dzielnicy.

Funkcjonariusze  natychmiast przygotowali się do zatrzymania. Na miejscu słychać było, że w lokalu ą co najmniej 2 osoby. Niestety, ani pukanie,  ani komunikaty kto i po co przychodzi nie spowodowały by drzwi zostały otwarte. Dlatego podjęto decyzję o skorzystaniu z otwartych drzwi balkonowych. Dzięki pomocy strażaków kryminalni weszli do mieszkania na 2 piętrze przez balkon. Pod stertą ubrań i kilku kołdrami znaleźli poszukiwanego, który ukrył się tam razem z kobietą. 67-latek został zatrzymany.

Po wykonaniu przez policjantów niezbędnych czynności i skompletowaniu dokumentacji mężczyzna zgodnie z dyspozycją listu gończego trafił do aresztu śledczego.

 

podinsp. Joanna Węgrzyniak

 

 

Powrót na górę strony