Pożegnanie komendantów KRP Warszawa VII
„Opuszczacie nas Kochani Komendanci wszyscy trzej. My jednak z Wami się nie żegnamy, wierzymy, że pozostaniemy nie tylko w pamięci, ale też w stałych, bieżących wzajemnych kontaktach. Dziękujemy, doceniamy, szanujemy, podziwiamy, przepraszamy, życzymy najlepiej jak tylko można. Dla nas z całą pewnością pozostaniecie poza tym, że wybitnymi fachowcami, profesjonalistami, prawdziwymi policjantami, na których zawsze mogliśmy liczyć, to przede wszystkim i ponad wszystko, najprawdziwszymi, fantastycznymi, wyjątkowymi ludźmi. To był zaszczyt, przyjemność i wielka szansa na wszelki rozwój, móc z wami służyć i być! Dziękujemy i chylimy czoła.” Tak w wielkim skrócie pożegnaliśmy odchodzących z KRP Warszawa VII komendantów, mł. insp. Macieja Cepila, mł. insp. Wojciecha Zozulę i podinsp. Artura Pasztaleńca.
Dwa dni temu spotkaliśmy się w naszej komendzie na uroczystej zbiórce, podczas której z ogromnym żalem pożegnaliśmy przechodzących do innych jednostek komendantów rejonowych.
Mł. insp. Maciej Cepil, mł. insp. Wojciech Zozula i podinsp. Artur Pasztaleniec przez ostatnie lata kierowali naszą komendą.
Uroczystość miała absolutnie wyjątkowy charakter. Wiele było wspomnień, mnóstwo ogromnych wzruszeń, ważnych, wielkich słów i pewnie tyle samo przemilczeń… A wszystko to aurze wyjątkowej serdeczności, ciepła, wrażliwości i wzajemnej sympatii.
Bo to, co się właśnie skończyło „to lata wspólnego bycia ze sobą w najróżniejszych okolicznościach, to nie tylko praca, obowiązki, to też cała reszta innych, jakże ważnych spraw, to były nasze codzienne życia. […] Podziękowaliśmy za „normalność, wyrozumiałość, empatię uważność na drugiego człowieka, mądrość zawodową i życiową.” Życzyliśmy, by w nowych jednostkach było komendantom najlepiej jak to tylko możliwie i by nadal odnosili sukcesy.
Z ust każdego z żegnających się komendantów usłyszeliśmy niezliczoną ilość pięknych słów uznania i podziękowań.
Panowie Komendanci, to jak bardzo zostaliśmy przez Was docenieni daje nam wielką siłę i poczucie wartości, a także dodaje sensu naszej pracy. Zrobimy wszystko, by nie zawieść.
Dziękujemy!
podinsp. Joanna Węgrzyniak
