Aktualności - Archiwum
Rozmiar czcionki
-
Papierosy i alkohol bez akcyzy
Policjanci nieetatowej grupy prewencyjnej „Stadion” wspólnie z funkcjonariuszami izby celnej w ramach działań kontrolnych na terenie bazaru wokół dawnego Stadionu X-lecia zatrzymali 35-letnią obywatelkę Ukrainy i 29-letniego Gruzina. Obie osoby handlowały towarami bez polskich znaków akcyzy. W sumie zabezpieczono ponad 1400 paczek papierosów i 11 litrów spirytusu.
-
Nieodpowiedzialna opiekunka
Policjanci naszej komendy wyjaśniają okoliczności sprawy pozostawienia w samochodzie na parkingu trzymiesięcznego chłopczyka. Dziś policjanci z dochodzeniówki po konsultacji z prokuratorem nadzorującym postępowanie przesłuchają nieodpowiedzialną opiekunkę dziecka.
-
W jedną dobę dwa zatrzymania
W przeciągu niespełna jednej doby dwukrotnie został zatrzymany i do tego dwukrotnie za to samo przestępstwo. Każdorazowo wpadał w ręce funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego. Prowadził motocykl w stanie nietrzeźwości. W obu przypadkach miał promil alkoholu we krwi. Dziś usłyszy zarzuty.
-
10 włamań do pojazdów
Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu trafnie wytypowali, a zaraz potem zatrzymali sprawcę 10 kradzieży z włamaniem do pojazdów. 28-letni Sebastian S. na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy ukradł 4 radia CB, 4 radioodtwarzacze, 2 pary markowych okularów słonecznych, nawigację samochodową i kilka drobiazgów. Ostatnio był zatrzymywany kilkanaście dni wcześniej również pod zarzutem kradziezy z włamaniem do samochodu.
-
Łup ukrył pod kurtką
O 4.00. w nocy na widok policjantów szybko ukrył coś pod kurtką. Mundurowi zareagowali natychmiast. Okazało się, że 27-letni Marcin S. schował za pazuchę radio CB i nawigację samochodową. Próbował przekonać stróżów prawa, że przed chwilą kupił te przedmioty od przypadkowej osoby. Policjanci z wydzialu do walki z przestępczością przeciwko mienu dowiedli, że ma na sumieniu jeszcze dwie inne kradzieże z włamaniem do samochodów.
-
Wielbiciel ekskluzywnej odzieży
Wywiadowcy zatrzymali 28-letniego obywatela Gruzji, który oczekiwał na tramwaj z siatką wypełnioną nowymi, ekskluzywnymi ubraniami. Spodnie, koszule i marynarka w sumie warte były prawie 1400 złotych. Nie byłoby pewnie nic w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna nie zapłacił za te zakupy. Wszystkie rzeczy ukradł w jednym z centrów handlowych. Odpowie za przestępstwo, za które grozi mu do 5 lat więzienia.
-
To było przez pomyłkę
Daniel O. (lat 21) wpadł w ręce patrolowców kilka minut po tym, jak usiłował dokonać rozboju. Chciał od przechodnia zapalniczkę, potem bił go i żądał wartościowych przedmiotów. Pokrzywdzonemu udało się uciec, sprawca po zatrzymaniu stwierdził, że zaczepił nie tego człowieka co trzeba, po prostu z kimś go pomylił i wszystko tak naprawdę stało się omyłkowo.
-
Zabił kolegę, bo ten go denerwował
Zadzwonił pod 997 i powiadomił, że w pustostanie, w którym mieszka wspólnie z dwoma kolegami jeden z nich nie żyje. Od początku winę próbował zrzucić na współlokatora. Jednak Wnikliwie przeprowadzone czynności kryminalnych bardzo szybko podważyły teorię 56-letniego Janusza K. Nie udało się mu odsunąć od siebie podejrzeń. Usłyszał zarzut zabójstwa w warunkach recydywy. Dosłownie w 2008 roku, po 15 latach, opuścił więzienie, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności właśnie za zabójstwo.
-
Nie zauważył policjantów
Jakież musiało być zdziwienie wywiadowców, kiedy podczas prowadzonej przez nich obserwacji, pewien młody człowiek bez jakichkolwiek ogródek i zahamowań tuż przed maską ich radiowozu, zaczął palić skręta marihuany. Policjanci zareagowali błyskawicznie, a 26-letni Michał T. w momencie zatrzymania stwierdził, że po prostu nie zauważył policjantów. sumie miał przy sobie 1,8 grama narkotyków. Teraz grozi mu do 3 lat więzienia.
-
Wszystko zaczęło się od dymu na ekranie monitora
Najpierw był dym wydobywajacy się z klatki schodowej. Zaobserwował go na monitorze operator kamery monitoringu miejskiego. Jak sięokazało był to zwiastun pożaru w piwnicy. Potem policjanci zatrzymali mężczyznę, który zarówno posiadał środki odurzajace, jak również trudnił się udzielaniem narkotyków. Stróże prawa trafili do 41-letniego Dariusza L. w momencie, kiedy ważył i porcjował heroinę i marihunę. Zabezpieczyli 14,7 grama heroiny i 1,9 grama marihuany. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem.
-
Wróciła i wpadła
Ukradła chusteczki do wycierania kurzu, na drugi dzień wróciła do tego samego sklepu i znów próbowała wynieść towar bez zapłaty. Pracownicy rozpoznali 25-letnią Martę S. Policjanci z Wesołej błyskawicznie zatrzymali kobietę. Usłyszała zarzut. W przeszłości była już zatrzymywana za dokonywanie kradzieży.
-
To nie był dopalacz tylko amfetamina
W momencie, kiedy wywiadowcy znaleźli w kieszeni spodni 19-latka zawiniątko z białym proszkiem twierdził, że substancję tę zakupił dziś w sklepie z dopalaczami. Po przeprowadzeniu testów wyszło jednak na jaw, że jest to amfetamina. Poza narkotykami Mateusz K. miał jeszcze kilka sztuk zaświadczeń o zatrudnieniu, które nie były wypełnione, natomiast widniały na nich pieczęci. Aktualnie funkcjonariusze wyjaśniają pochodzenie i legalność tych druków.
-
Bez uprawnień, a po narkotykach
Pomimo tego, że w ogóle nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, wsiadł za kierownicę seata i wspólnie z trójką pasażerów krążył ulicami Grochowa. To jednak nie wszystko. Wywiadowcy ujawnili również, że prowadził samochód pod wpływem narkotyków. 25-letni Bartłomiej J. odpowie za przestępstwo i wykroczenie.
-
7 zatrzymanych za nielegalny handel
7 osób zatrzymanych, wśród nich Polak, Pakistańczyk, Ormianin, Gruzin i 3 obywatele Nigerii, do tego kilkanaście pirackich płyt DVD, kilkadziesiąt sztuk odzieży z zastrzeżonymi znakami towarowymi oraz kilkanaście kartonów papierosów bez polskich znaków akcyzy, oto wynik działań które przeprowadzili na terenie bazaru wokół dawnego Stadionu X-lecia policjanci ze stołecznych wydziałów do walki z przestępczością gospodarczą i wywiadowczo-patrolowego.
-
Tomasz Gorgoń-policjant i karateka
Sierżant sztabowy Tomasz Gorgoń, od 10 lat służy w Policji, od 4 w południowopraskiej komendzie, natomiast od 15 lat trenuje karate. 12 czerwca w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie w XIII Otwartych Mistrzostwach Policji Karate Kyokushin w kumite mężczyzn 85 kg zajął III miejsce. Na swoim koncie ma też kilka innych sukcesów. Gratulujemy tak dobrego wyniku i czekamy na kolejne zwycięstwa.
-
Poszukiwany ENA
Wywiadowcy zatrzymali do kontroli opla, wylegitymowali dwóch mężczyzn, sprawdzili ich dane w policyjnej bazie. Okazało się, że kierowca, 31-letni obywatel Bułgarii jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania. Poszukiwania mężczyzny zostały zarządzone w lutym tego roku. Zatrzymanego policjanci doprowadzili najpierw do prokuratury, a następnie sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres 2 miesięcy.
-
„…bo chciał wyrzucić je przez okno”
W mieszkaniu policjanci zastali pijanego 37-letniego Sławomira S. oraz wyraźne ślady po awanturze, pourywane drzwiczki od szafek kuchennych, porozbijane telefony i pilot. Pomoc wezwała przestraszona żona, bo jak twierdziła mąż cały czas groził jej i ich 8-letniej córce śmiercią, między innymi, że obie wyrzuci przez okno.
-
Pił, zaśmiecał, znieważył i był poszukiwany
Zaczęło się od spożywania alkoholu, potem doszło zaśmiecanie, znieważenie funkcjonariuszy Policji, a na koniec okazało się, że jest poszukiwany. Kryminalni podczas służby ponadnormatywnej zatrzymali 55-letniego Zygmunta Ż. Dziś mężczyzna zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty.
-
Dwoje poszukiwanych w jednym domku
Kryminalni nie spodziewali się, że podczas jednej interwencji, w jednym domku campingowym odnajdą aż dwójkę poszukiwanych. Katarzyna H. na podstawie nakazu doprowadzenia do aresztu spędzi za kratkami 6 miesięcy, natomiast za 50-letnim Sławomirem K. wydano aż 4 zarządzenia ustalenia miejsca pobytu i 1 zarządzenie doprowadzenia do prokuratury.
-
Aleksandra Saraceń-nasza mistrzyni
O Oli pisaliśmy już wielokrotnie. Na przestrzeni ostatniego miesiąca kilkakrotnie udowodniła, że jest najlepsza i nie ma sobie równych. Oto ostatnie zwycięstwa naszej sportsmenki.
-
Kamera dostrzegła dwóch sprawców i dwóch pokrzywdzonych
Operator kamer monitoringu miejskiego w środku nocy na jednym z ekranów dostrzegł, jak dwaj mężczyźni okradają śpiące na przystanku dwie inne osoby. Na miejscu błyskawicznie pojawli się mundurowi. Na widok Policji jeden ze sprawców zaczął uciekać, funkcjonariusze znaleźli go kilkaset metrów dalej ukrytego w zaroślach. Obaj złodzieje trafili do aresztu. Teraz odpowiedzą za swoje czyny. Pokrzywdzeni odzyskali utracone mienie.
-
Piwo, wino, nalewki, wódka...
Ponad 100 litrów piwa, a do tego kilkadziesiąt butelek różnorodnych alkoholi, win, nalewek, likierów i wódki zabezpieczyli policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. W ręce funkcjonariuszy wpadli dwaj obywatele Bułgarii, którzy w swej ofercie handlowej mieli całą gamę rodzimych trunków, nie posiadali jednak zezwolenia na sprzedaż wyrobów alkoholowych. Obaj usłyszeli już zarzuty, od obu zabezpieczono gotówkę na poczet ewentualnych przyszłych kar.
-
Po narkotykach i bez dokumentów
Po pierwsze w samochodzie, którym jechał miał strzykawki, po drugie zachowywał się nerwowo, nie można było nawiązać z nim logicznej rozmowy. Wszystko to sugerowało, że mógł wcześniej zażywać narkotyki i w takim właśnie stanie prowadził auto. Wywiadowcy zweryfikowali swoje podejrzenia i wszystkie one się potwierdziły. Teraz 28-letni obywatel Gruzji odpowie za kierowanie samochodu w stanie pod wpływem środków odurzających.
-
Znęcał się od 2 lat
W chwili zatrzymania miał ponad 3 promile alkoholu we krwi. Z relacji żony wynikało, że znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie od ponad 2 lat. Tym razem kobieta wezwała Policję, ponieważ mąż awanturował się, szarpał ją i groził. Przed przyjazdem mundurowych próbował uciec z domu. Dziś sprawą zajmą się dochodzeniowcy.
-
Aresztowany miesiąc po zdarzeniu
Wczoraj sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu 26-letniego Macieja S. Mężczyzna usłyszał zarzut dokonania rozboju. Do zdarzenia doszło miesiąc temu. Policjanci wydziału kryminalnego zatrzymali 26-latka kilka dni temu. W przeciągu ostatnich tygodni wykonali cały szereg sprawdzeń i czynności operacyjnych, które doprowadziły ich do podejrzanego. Ustalenie sprawcy nie było bowiem łatwe. Pokrzywdzony nie potrafił podać zbyt wielu szczegółów zdarzenia, nie pamiętał nawet wyglądu napastnika.